SKANDAL W SZKOLE PODSTAWOWEJ nr 1 w Sobótce

Zamieszczamy pismo rodziców oraz mieszkańców Sobótki zredagowane w sprawie skandalicznej sytuacji w Szkole Podstawowej nr  1 w Sobótce.

 

Burmistrz St. Dobrowolski nie przygotował odpowiednio szkoły do rozpoczęcia roku szkolnego.
Pierwsze dni września 2014 r dzieci klas I-III oraz ich rodzice zapamiętają na długo wydarzenia , które miały miejsce. Nad głowami drugoklasistów pracował przez cały dzień młot pneumatyczny. Dzieci nic nie wyniosły z lekcji za wyjątkiem bólu głowy, i mocnego stresu. Robotników pracujących w tempie nikt nie poinformował , że pod nimi są uczące dzieci. Gdzie wtedy była p. dyrektor? Trzecioklasiści rozpoczęli zajęcia na korytarzu i tak jest do dzisiaj, zabrakło dla nich sali. Pierwszoklasistom p. dyrektor zmieniła 1 września nauczyciela , dzieci płakały i nie chciały pójść do szkoły. Zrozpaczeni rodzice napisali wyżej przedstawioną treść INTERPELACJI , którą dzięki pomocy p. Ewy Jankowiak odczytano. Nikt nie wyobrażał sobie takiego września. Aby radości stało się zadość 10 września zatrzymano rodziców przed wejściem do szkoły pismem, które pojawiło się na wszystkich drzwiach. TREŚĆ PISMA OBOK. Do pomocy w zatrzymywaniu rodziców uruchomiono panie woźne..
Cały ten bałagan to zasługa „genialnego” burmistrza- St. Dobrowolskiego, jego usłużnych radnych i dyr. SP!- Aleksandry Majdeckiej-Budziłek. Przypomnieli oni sobie we wrześniu, że w SP1 brakuje dwóch klas l lekcyjnych dla pomieszczenia wszystkich dzieci, a w szczególności tych najmłodszych. Rozpoczęli więc we wrześniu remont, a właściwie adaptację poddasza oraz rewolucję w bibliotece, niszcząc pracę bibliotekarzy szkoły. A gdzie całe to towarzystwo było przez cały rok 2014? Gdzie był burmistrz St. Dobrowolski, co robił przez ten czas: przew.- Rady Miejskiej W. Nazimek i „wielki” przew. Komisji Oświaty i Kultury – J. Ostrowski? Czyżby nie wiedzieli, że wszelkie remonty w szkołach na całym świecie wykonuje się w trakcie wakacji. Pan J. Ostrowski z pewnością nie miał czasu żeby zainteresować się sytuacją lokalową w SP1. Pracuje on na dwa etaty- w Ośrodku Wychowawczym dla dziewcząt w Sobótce przy ul. Słonecznej. Zarabia rocznie około 80 tys. zł, a w przedszkolu w Sobótce, również przy ul. Słonecznej rocznie uzyskuje dochody około 20 tys. zł, jeżeli do tego dodamy jego dochody jako radnego ( ok. 12 tys. zł) to można dojść do wniosku, że „biedaczek „nie ma czasu na sen, a co dopiero zainteresowaniem się problemami SP1. Burmistrz St. Dobrowolski zapewne przez cały 2014 objadał się konfiturami z pigwy, które świetnie przygotowuje dyr. SP1 – Aleksandra Majdecka-Budziłek. Smak i zapach tych konfitur z pewnością „przyćmił” jego umysł, więc nie zauważył , że w SP1 brakuje klas lekcyjnych. Wiele wątpliwości budzi konkurs na dyr. SP1, który odbył się na początku marca 2014r. Do tego konkursu przygotowało się kilku doświadczonych pedagogów, którzy nie zdążyli skompletować wszystkich niezbędnych dokumentów na ten termin. Termin konkursu wyznaczył burmistrz. Także burmistrz w większości wybrał osoby do komisji konkursowej.. Dziwnym trafem tylko p. Aleksandra Majdecka_Budziłek zdążyła wszystko skompletować. Było dwóch kandydatów, p. Basia z Wrocławiu , wiedziła , że nie ma szans , kiedy zobaczyła nastawienie do jej osoby. Sprawa była jasna wygra p. Aleksandra Majdecka-Budziłek. Czyżby znowu zadziałały konfitury z pigwy? A może jest w tym wzajemnym działaniu coś więcej, wspólne interesy polityczne? St. Dobrowolski oraz były starosta A. Szawan ( odwołany w listopadzie 3013r) zorganizowali ugrupowanie wyborcze, którego celem jest zdobycie mandatów Radzie Powiatu. Spotkania tej grupy burmistrz organizowała w UMiG Sobótka, otóż p. dyr. SP1 należy do tego ugrupowania i będzie kandydować do Rady Powiatu gm. Kobierzyce, gdyż zamieszkuje w Bielanach Wrocławskich.
Stosunki między rodzicami a p. dyr. SP1 są bardzo napięte.

Rodzice nie życzą sobie:

  1. prac budowlanych nad głowami dzieci- zakłócanie procesu lekcji,
  2. braku szacunku do rodziców,
  3. tworzenia służb ochrony z pracowników szkoły,
  4. utrudniania kontaktów na płaszczyźnie rodzic-nauczyciel,
  5. nieprzyjaznej atmosfery pełnej strachu i nieufności,
  6. braku życzliwości i pomocy dzieciom i rodzicom,
  7. ograniczonego czasu 2 godz. dla „interesantów”tygodniowo. Ile czasu jest dla rodziców , gdyż oni nie są opisani. Rodziców jest około 900
  8. dyrektora za zamkniętymi drzwiami,
  9. mściwości, braku porozumienia i umiejętności uczciwego dla stron najważniejszych – naszych dzieci znalezienia pozytywnego rozwiązania problemów,
  10. Aby dyrektor służył polityce a nie dzieciom.

Oczekujemy również od p. dyrektor SP1- Aleksandry Majdeckiej-Budziłek i burmistrza St. Dobrowolskiego mądrości, fachowości, uczciwości i rzetelności w wykonywaniu swoich zadań.
Rodzice, mieszkańcy gm. Sobótka

KOMENTARZE DODAJ KOMENTARZ

6 komentarzy »

  • Marek napisał(a):

    Prosze o zainteresowanie tym co dzieje się SP1 w Sobótce. Skandaliczna postawa nowej p. dyrektor nagle dokładającej obowiązki nauczycielom. Od wrzesnia z pracy rezygnują kolejni nauczyciele

    W klasie 1d od września będzie trzecia wychowawczyni, mimo że poprzednia bardzo lubiana przez dzieci i nauczycieli została przez p. dyrektor A. Majdecką-Budziłek zmuszona do rezygnacji z pracy poprzez dokładanie obowiązków niezgodnie z umową i kwalifikacjami. Arogancja i dyktat,a nikt nie myśli o dobrze dzieci. Zero chęci współpracy przez panią dyrektor z rodzicami. W takich warunkach mają pracować dzieci, gdzie nie mam mowy o stabilności. Nie ma rozmowy jest pełen dyktat, nie rozmawia się ani z rodzicami ani z nauczycielami

    Zaniepokojeni Rodzice

  • admin (author) napisał(a):

    O sprawie już wstępnie pisaliśmy. Będziemy pisali dalej!

  • Sylwia napisał(a):

    W szkole w Sobótce również z dziećmi z zerówki nie dzieje się dobrze, 1 września poznali wychowawczynie i na tym się skończyło bo Pani się rozchorowała, dostali zastępstwo (ŚWIETNY PEDAGOG Z CUDOWNYM PODEJSCIEM DO DZIECI), jednak po 2 mc dyrektor zmusiła do rezygnacji tą nauczycielkę, wbrew woli rodziców i dzieci. Dzieci są odizolowane od życia szkoły, nawet próbnego alarmu przeciwpożarowego Zerówkowicze nie usłyszeli. SKANDAL

  • xion napisał(a):

    Jest coraz ciekawiej

    W SP1 wiemy jak wygląda sytuacja, ale pozwolę sobie zauważyć że w szkole w Świątnikach też zaczyna być nieźle.

    Na kilka dni przed wyborami pani nauczycielka postanowiła przestrzegać i poagitować nieco dzieci z klasy pierwszej oraz trzeciej!!!!

    Namawiała do niegłosowania na Panią Ewę Jankowiak – nazwała ją panią w białych włosach z Sulistrowic, a przestroga miała zapobiec likwidacji szkoły w Świątnikach, którą Pani Jankowiak miała podobno przeprowadzić po swojej niedoszłej wygranej.

  • lupa napisał(a):

    Słyszałem o ostatnich wybrykach chuligańskich w SP1 Sobótka. Podobno stały się tam już standardem ?
    Czy poszkodowani milczą, czy też ich nie ma a to tylko plotki ?

  • ewa napisał(a):

    Same oszczerstwa, nigdy nie zostałam nie wysłuchana przez p. dyrektor, zawsze miała czas, nigdy nie odmówiono mi spotkania z nią. Była zawsze miła, potrafiła nawet na ulicy spytać, co słychać lub przekazać rodzicowi jakieś informacje o dziecku. Większość dzieci ,zwłaszcza tych ze starszych klas bardzo ją lubi do dzisiaj. A z remontami to różnie bywa, czasami nie zawsze da się skończyć w terminie.

Dodaj komentarz!

Dodaj komentarz lub trackback ze swojej strony. Możesz także śledzić komentarze w kanale RSS.

Blog współpracuje z serwisem Gravatar. Aby wyświetlić swój avatar przy komentarzu, zarejestruj się na Gravatar.